niedziela, 27 marca 2016

Siódmy post - Ciąg dalszy historii pierwszej. ♥

!!!PRZEPRASZAM ZA BRAK AKTYWNOŚCI!!!


.... -Mamo, mamo! Mam bilet! Czyli.. mogę pojechać?
-Nie.-Bez zastanowienia odpowiedziała.
-Jak to? Powiedziałaś, że jak będę mieć to..
-Ale skąd go masz?!!!!-Przerwała mi.
-Był ,,konkurs" i dzięki mojej przyjaciółce go zdobyłam. -Westchnęłam, bo wiedziałam co zaraz będzie..
-Oddaj jej to! NIE MOŻESZ JECHAĆ I KONIEC!
Wybiegłam z domu, wsiadłam na rower, jako iż była piękna pogoda - brak błota, szosa nie była śliska. 
Pojechałam do babci, kilka tygodni temu wróciła z Włoch..
Gdy byłam na miejscu, wpadłam jak poparzona..
-Babciu!- Miałam łzy w oczach...
-Mama zabroniła mi pojechać na koncert.. -przerwałam, bo brakło mi tchu.
-Na jaki koncert, dziecko, co się stało? Twoja mama do mnie dzwoniła z trzynaście razy!
-Bo.. jestem taki koncert..-zaczęłam wszystko tłumaczyć, powoli..
-Ech, muszę Ci to powiedzieć, szczerze, chociaż wiem, że mama będzie zła, ale ja Ci pozwalam, ponieważ wiem jak to jest... Chcę Ci pomóc spełniać marzenia. Masz moją zgodę.
-Serio? Znaczy naprawdę?! -Nie wierzyłam w to co usłyszałam! O Boże!
-Tak, naprawdę. -Uśmiechnęła się. :)
Byłam blisko łez, ale tych łez ze szczęścia.
-Ale musimy zadzwonić do mamy, zgoda? 
-Tak, zgoda.. ale.. wytłumacz jej to sama, ja nie chcę.
Po rozmowie, wszystko się jakoś ułożyło, ja wróciłam-tak gdzie moje miejsce i dostałam zgodę na koncert! (jeeeej!) Nagle dzwoni Natalka - moja bf.
-Hejka-słyszę przez telefon.
-Hej, co tam?
-Też jadę na koncert!
-Super! :D 
Pogadałyśmy i rozłączyłyśmy się.
Przyszedł czas koncertu..
Miałam pełno siniaków, po tym jak dostałam się do DRUGIEGO rzędu, ale było warto.
Koncert- piszczałam, płakałam i darłam się.. nagle BaM schodzą ze sceny... Wystawiają ręce..

Dotykam ich dłoni... Masakra. Nie mogłam w to uwierzyć! Charlie i Leo spojrzeli na mnie! 
Później już po, spotkałam się z Natą i podeszliśmy do chłopców, chociaż nie miałyśmy m&g. Przytuliłyśmy ich! Pogadałyśmy i nagle.. zaprosiłam ich do mnie! Tak ni stąd ni zowoąd powiedziałam coś takiego, a oni się zgodzili!
Poszliśmy do mnie (razem z moją przyjaciółką).
Przedstawiłam ich mojej mamie, ona była zdziwiona, ale po chwili powiedziała ,,ok" i wyszła. 
Graliśmy, oglądaliśmy filmy.. Aż nagle.. zauważyłam, że ja jestem tu niezauważalna.. Tak jakoś odczułam, że oni siedzą, gadają tylko z Natalką.. a ja? Jestem nikim, tam, w tym pomieszczeniu. 
Siadłam na łóżku.. Przyciągnęłam kolana do twarzy i zaczęłam płakać.
Nagle Charlie podszedł do mnie, usiadł naprzeciwko mnie i spytał się dlaczego poszłam.. i ja wytłumaczyłam, że czuję się niepotrzebna, on przytulił mnie, pocałował w policzek i powiedział ,,Kocham Cię".. A ja uśmiechnęłam się, chociaż nadal płyneły łzy z moich oczu i wydusiłam z siebie:
-S-s-ing please..
Od zaczął śpiewać ,,Hopeful" a Leo i Natalia spojrzeli na nas, a ani ja ani on nie oderwaliśmy od siebie wzroku.. Było to takie cudowne.. Charls cały czas patrzył w moje oczy, a ja w niego.. 
Nagle przyszedł Leondre, przytulił mnie i powiedział: 
-Charlie, let's go.
Było mi przykro, ale wszystko się kiedyś kończy. Tak samo spotkanie z Bars and Melody. 
Obaj nas przytulili i pocałowali.. Nie chciałam ich puszać, ale musiałam..
A gdy poszli, dostałam dziwne pytanie od ,,mojej Bambino"...

*jak są błędy to przepraszam*

środa, 9 marca 2016

Szósty post - ciąg dalszy historii pierwszej. ♥

Następnego dnia pojechałam do babci. Mama nawet nie zauważyła że zrobiłam "różę".Weszłam pewnym krokiem do domu babci i nagle...zobaczyłam płaczącą nad stołem babcię... -Babciu,co się stało? -zapytałam z niepokojem. -Wiktorio...jak dzisiaj wracałam z zakupów to mnie okradli!!! pomyślałam sobie wtedy że gorzej być już nie może...Babcię okradziono a ja nadal nie mam 100zł..Otrząsnęłam się i wypiłam cappuccino zrobione przez babcię,potem pobawiłam się z Fionem (kotem babci) i pojechałam do domu. Oczywiście w drodze do domu cały czas słuchałam przez słuchawki Bars snd Melody. Była godz. 20.37 umyłam się i postanowiłam że wejdę jeszcze raz na stronkę gdzie kupywało się bilety i nagle...cud! Ale nie do końca...nagle zobaczyłam napis "Bilety wysprzedane, jeśli jesteś harcerzem podaj numer szarfy a dostaniesz bilet za darmo" No, ale przecież ja nie byłam harcerzem! Siadłam przed telefonem i napisałam do mojej przyjaciółki Natalki o tej całej sytuacji, ona zawsze dawała najlepsze rady...i nagle napisała; "Wicia jestem Bambino ale tobie ten bilet przyda się bardziej. Mój numer szarfy to; 7424680478852" Nic lepszego nie mogło mi się przydarzyć. Ale później czekała mnie bardzo niemiła i dramatyczna sytuacja..

Ciąg Dalszy Nastąpi!

piątek, 4 marca 2016

Jak zostałam Bambino?

Dzisiaj przychodzę do was z innym postem. Myślę, że się nie gniewacie.. ❤

➡Jak zostałam Bambino?⬅

Otóż, pewnego dnia postanowiłam poszukać jakiegoś fajnego zespołu/piosenkarza i zobaczyłam pod postem ,,Jaki jest was ulubiony zespół?" czy coś takiego, komentarz ,,Bars and Melody" i postanowiłam następnego dnia zobaczyć kto to jest. 

Weszłam w YouTube i włączyłam piosenkę ,,Beutiful", bo pamiętam, że pojawiła mi się jako pierwsza. 

Spodobała mi i się i posłuchałam jeszcze innych, zaczęłam ich słuchać bardzo często, z dnia na dzień gdy słyszałam ich głosy co raz bardziej ich lubiłam. Postanowiłam zrobić quiz, chociaż nie wiedziałam dużo, ale..

Zrobiłam. 

Już po quiz'ie wiedziałam więcej o nich. 

Później napisała do mnie koleżanka na Facebooku, czy jestem Bambino. 

Ja odpowiedziałam; ,,Można tak powiedzieć.." 

Odpisałam tak, bo nie byłam nią do końca. 

,,A jaka jest Twoja ulubiona piosenka?" -Zapytała. 

,,Beutiful" -Odpowiedziałam, bo znałam ją dobrze, a resztę nie zbyt.

I tak zaczęłam się dowiadywać na ich temat więcej i zostałam Bambino, ale to jeszcze nie koniec!

Weszłam na fandom i znalazłam taki post z tłumaczeniem piosenki Hopeful, przeczytałam a później obejrzałam ten filmik. (załączyłam wam go)

Wsłuchałam się i.. miałam łzy w oczach po tym.. Naprawdę.. 



No i tak to wyglądało w streszczeniu. Kocham ich i są takie chwile, gdzie chciałabym tak mocno ich przytulić.. Powiedzieć co czuję.. Ale.. nigdy ich nie spotkam... 😭😭

Dziękuję za przeczytanie.